Opeth – progresywny death metal

Skoro kapela ze Skandynawii, a dokładniej ze Szwecji, to na pewno metalowa. Co więcej jest to kapela grająca progresywny death metal. Nazwę swoją zaczerpnęli z książki Wilbura Smitha „Ptak Słońca”. Opeth, bo o tej kapeli mowa, to w książce zaginione, starożytne miasto Fenicjan na południu Afryki zwane Księżycowym Miastem.  Read the rest of this entry »

Muzycy z osieroconej krainy

Orphaned LandTym razem o kolejnym zespole, który wyewoluował muzycznie, by osiągnąć ciekawe i jedyne w swoim rodzaju brzmienie. Jak to często bywa, zespół ten zaczynał od doom i death metalu. Z czasem przeszedł w stronę metalu progresywnego, a obecnie określany jest jako middle eastern folk metal. Mowa o Orphaned Land, izraelskiej kapeli, która właśnie wydała czwarty w dorobku studyjny album. Na „The Never Ending Way of ORwarriOR” fani zespołu musieli czekać aż sześć lat! Jednak było warto. Read the rest of this entry »

Lao Che pod prądem

Lao Che

źródło: www.foto.resinet.pl

Lao Che – zespół klasyfikowany jako crossover, a przeze mnie zaliczany do gatunku, który nazywam poszukującym. Każda ich kolejna płyta stanowi niemałe zaskoczenie. Każda jest zupełnie inna muzycznie, zaś wszystkie łączą niesamowicie bogate lingwistycznie teksty Spiętego. Wszystko zaczęło się w 2002 roku od „Guseł” – płyty utworzonej jako concept album. Bogata tu jest zarówno warstwa tekstowa, jak i muzyczna. Płyta wprowadza w klimat zamierzchłych czasów, nawiązują do niej bogate w archaizmy teksty Spiętego, pełne odwołań do literatury, stylizowana muzyka, a także staro-cerkiewnosłowiańskie pieśni śpiewane w języku ukraińskim. Read the rest of this entry »

Ulver – mistrzowie mrocznych emocji

źródło: rockmetal.pl

źródło: rockmetal.pl

Dzisiaj dla odmiany o nieco innej, choć nie koniecznie, muzie. Nie koniecznie, ponieważ zespół ten na początku obracał się w brzmieniach black metalowych. Podczas niemal 20 lat swojego istnienia kapela przemierzyła bardzo odmienne obszary muzyczne: metal, folk, muzykę filmową oraz elektroniczną. Co więcej, nie można powiedzieć, że utknęli na jakiejś muzycznej mieliźnie – granej przez nich muzyki nie da się jednoznacznie określić. Należą do osobnej, najciekawszej dla mnie kategorii, którą nazywam: kapele poszukujące. Mowa o zespole Ulver, pochodzącym w Norwegii, a założonym przez Kristoffera Rygga, znanego jako Garm. Read the rest of this entry »

Grimmige Volksmusik

AbsurdNastępny projekt również wywodzi się z Niemiec. Obecnie jest to już zespół kultowy. Założony w 1992 roku Absurd, bo o nim mowa jest kapelą wielką. Jest to na dziś dzień jeden z najlepszych przedstawicieli black metalu, zwłaszcza sceny niemieckiej.

Melodie surowe, potargane, brudne jak z garażu stanowią wyznacznik wczesnych dokonań formacji z Sonderhausen. Najnowsze albumy to z kolei dopracowane do perfekcji dźwięki, fanfarowy wręcz kop riffów, oraz barbarzyńska siła utworów.

Zawsze towarzyszyły Absurd niebanalne wokale. Najpierw był Dark Mark Doom, czyli Sebastian Schauseil. Potem, od 1999 Wolf – prawdziwe imię i nazwisko Ronald Möbus. Agresywne, zjadliwe, napastliwe deklamacje – tak należałoby określić śpiew tych panów. Read the rest of this entry »

…Magni Blandinn ok Megintiri…

FalkenbachNie jest to typowy black metal. Projekt ten zajmuje poczesne miejsce w gatunku tzw. viking metalu. Ponieważ jednak viking metal ma swoje korzenie m.in. w blacku, co zresztą mocno słychać na albumach niniejszego artysty, pokuszę się o wykonanie tego wpisu.

Formacja nazywa się Falkenbach. Rok założenia: 1989. Muzycznie obcujemy tu z black metalem przyozdobionym chwytliwymi melodiami i odpowiednią dla zachowania epickiego klimatu ilością stylizowanych syntezatorów.

Znowu mamy do czynienia z projektem jednoosobowym. Za całość odpowiada przede wszystkim postać niejakiego Vratyasa Vakyasa. Jest to pseudonim Markusa Tümmersa, Niemca z pochodzenia, który młodość swą spędził na Islandii. Read the rest of this entry »

Conservative and Full of Hate

Green Army FractionKolejny wykonawca, którego chciałbym przedstawić również sięga do evolianizmu. W przeciwieństwie do Sol Invictus czyni to jednak z o wiele większym zaangażowaniem. Zaznaczam, że nigdy nie udało mi się za jednym podejściem przesłuchać którejkolwiek z jego płyt.

Ktoś powie, że to nie muzyka. I zgodzę się z taką opinią. To jest jeden wielki hałas i wrzask. „Artysta” którego chciałbym przedstawić pochodzi ze Szwecji i nazywa się Martin. Przewodzi on jednoosobowo inicjatywie power electronics o nazwie Green Army Fraction. Read the rest of this entry »

Looking for Europe

Sol Veritas LuxSłońce Niezwyciężone, taką nazwę wybrał Tony Wakeford dla założonego przez siebie w 1987 roku projektu. Grupa sukcesywnie od początku istnienia umacniała swoją pozycję na scenie neofolk, stając się na chwilę obecną jednym z fundamentalnych dla gatunku zespołów.

Gdybym miał opisać muzykę Sol Invictus, to przywołałbym obraz zamglonych dzielnic skąpanego nocą XIX-wiecznego Londynu, krajobraz szarych i ponurych portów, dawno zapomnianych, zatopionych w deszczu i błocie wsi brytyjskich epoki wiktoriańskiej. Od strony lirycznej mamy tu do czynienia z lamentem nad grobem Europy, kontynentem ludzi umarłych. Wakeford śpiewa o utraconych uczuciach, zapomnianej oraz odrzuconej tradycji.

W muzyce i tekstach Sol Invictus czuć czasy ostateczne, śmierć i upadek. Wystarczy przywołać takie utwory jak „Amongst the Ruins” czy „We Are The Dead Men” i wszystko staje się jasne. Read the rest of this entry »

Traces of Nothingness

SvartsinnLokalizacja: Trondheim, Norwegia. Imię i nazwisko: Jan Roger Pettersen. Pod tymi „współrzędnymi” kryje się jeden z lepszych projektów dark ambientowych mijającej dekady.

Twórczość Pettersena o niezrozumiałej dla przeciętnego Polaka nazwie Svartsinn, co w wolnym tłumaczeniu rozumie się jako Czarny Umysł, zachwyciła scenę zwłaszcza na składance Nord Ambient Alliance. Było to w 2002 roku, czyli dwa lata po tym jak światło dzienne ujrzało jego pierwsze dziecko, album Devouring Consciousness.

Kto słyszał Svartsinn przed 2002 rokiem, już wówczas wiedział, że święci się coś wielkiego. A zaczęło się przecież tak niewinnie. Dzięki znajomości z Hærleifem z projektu Northaunt Jan miał okazję zapoznać się z możliwościami Cool Edit Pro – obecnie Adobe Audition. W wywiadzie dla Heathen Harvest Pettersen wspomina także Cubase i Reason. Read the rest of this entry »

Den Hvite Guden

BurzumWkład tej norweskiej hordy, a właściwie to jednoosobowego projektu, na black metal XXI wieku jest wyjątkowy. Żadna inna kapela gatunku nie doczekała się tylu albumów w hołdzie, na żadnej innej tak wielu wykonawców się nie wzorowało, z żadnego innego twórcy black metalowego tyle nie czerpano. Ta horda stała się ikoną swego nurtu, jest pionierem jednego z najlepszych brzmień jakich doświadczyła kiedykolwiek muzyka.

Brzmienie rzeczywiście wyjątkowe jak na swoje oraz obecne czasy. Do niedawna projekt w zawieszeniu. A to z tego powodu, że frontman siedział w więzieniu i nie chcieli mu dać gitary, a poza tym dlatego, że w świeżo minionym okresie skupił się bardziej na pisaniu niż na muzyce. Dwa ostatnie albumy mimo wszystko wyszły już z celi. Nie usłyszymy na nich jednak żadnych strun. Wszystko co mogą nam zaoferować oprócz świetnego nota bene klimatu, to jedynie klawisze syntezatora. Read the rest of this entry »